"Jak widziałem w autobusie (…) milicjanta, to delikatnie zatrzymywałem się za jego plecami, dyskretnie trzymałem w ręku posmarowaną klejem ulotkę i jak autobus mocniej przyhamował, kładłem rękę z ulotką na plecach milicjanta (…) A ulotka miała treść: ‘Uwolnić politycznych’. W rezultacie przedstawiciel ‘władzy ludowej’ paradował z tą ulotką, nie wiedząc, co miał na plecach."
Takie przygody wspomina Józef Bocian w książce "Z pędzlem i humorem. Wspomnienia działacza siemianowickiej 'Solidarności’".
Zainaugurowaliśmy nią serię wspomnień osób związanych z oporem społecznym w latach 1980-89.



