Ważny apel przywódcy strajku w kopalni "Wujek" w stanie wojennym. Poruszony rozpoczętą na wiosnę tego roku likwidacją kopalni i spodziewanymi przeobrażeniami jej terenu, Stanisław Płatek wystosował apel w obronie miejsc związanych z historycznymi wydarzeniami na terenie kopalni w grudniu 1981 r. Oto jego treść:
Katowice, 14 lipca 2026 roku
Z dniem 1 kwietnia tego roku Kopalnia "Wujek" zakończyła wydobycie i jako czynny zakład wydobywczy przestała istnieć. Całe moje życie związane było z tym miejscem. Najpierw jako młodego chłopaka wychowującego się tuż obok kopalni, na osiedlu, które dzięki niej powstało. Później jako jej pracownika, a także przewodniczącego komisji rewizyjnej powstałego w tym zakładzie w 1980 roku Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność".
Los sprawił, że ta kopalnia nie stała się słynna w historii tylko z dobrego węgla, ale przede wszystkim z niezłomności i odwagi jej górników, które okazali w czasie stanu wojennego z 13 grudnia 1981 roku. Historia i wola naszych kolegów postawiła mnie wspólnie z nieżyjącymi już Adamem Skwirą oraz Jerzym Wartakiem na czele najważniejszego miejsca oporu wobec komunistycznej władzy. Wystąpiliśmy w obronie naszego przewodniczącego Jana Ludwiczaka oraz osób internowanych. Broniliśmy swojej kopalni, broniliśmy swoich kolegów i wartości, w które wierzyliśmy. Przegraliśmy w nierównej walce, kiedy zaczęto do nas strzelać z ostrej amunicji. Dziewięciu kolegów, górników Kopalni "Wujek", zapłaciło za nasze wartości własnym życiem. Byłem ranny w rękę, trafiłem do więziennego aresztu, a później w kilkudniowym procesie zostałem skazany za przywództwo w strajku.
Do mojej kopalni wróciłem dopiero po 1989 roku. Zależało mi już wtedy tylko na tym, aby pamięć o moich kolegach i ich poświęceniu przetrwała w kolejnych pokoleniach. Wspólnie, wielkim wysiłkiem społecznym powstał Pomnik Poległych Górników KWK "Wujek", doprowadziliśmy do powstania Muzeum Izby Pamięci KWK "Wujek", a dzisiaj po 14 latach jestem wdzięczny Urzędowi Marszałkowskiemu oraz Miastu Katowice jako organizatorom, że mimo różnych zmian politycznych prężnie rozwija się Śląskie Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z "Wujka". Być może to jedyna instytucja w Polsce, która miała nas, byłych opozycjonistów, obok siebie. Okazało się, że różnice pokoleniowe można przezwyciężyć, mając wspólny i jasny cel.
Jedni mówią, że przeszliśmy wszyscy do historii, drudzy, pytają czy było warto? Nie jest mi łatwo to oceniać, bo ciągle pamiętam o moich dziewięciu kolegach oraz o ich rodzinach. Huk gąsienic czołgów, helikoptery, gazy i twarze matek, żon, dzieci. Jestem także Wam wdzięczny za to, że jesteście każdego roku pod Krzyżem na "Wujku" i pokazujecie, że pamiętacie o tym czasie. Tym bardziej wszystkim Państwu dziękuję za wyrozumiałość i ciągłą pomoc.
Z dniem likwidacji kopalni obserwuję różne plany i koncepcje na zagospodarowanie terenów po dawnym zakładzie. W związku z tym pragnę do Państwa zaapelować o to, aby te pomysły nie przysłoniły ofiary górników z kopalni "Wujek" oddanej 16 grudnia 1981 roku. Proszę Państwa o zadbanie o tę cenną dla kolejnych pokoleń lekcję historii, która może być zachowana w jej historycznych budynkach. Wiele miejsc można zbudować od nowa, tworząc przyszłość, ale jeśli zniszczymy miejsca historyczne, to nigdy ich nie odzyskamy. W 45. rocznicę pacyfikacji kopalni "Wujek" pamiętajmy o tamtym czasie nie tylko gestami, ale również realnym działaniem.
Stanisław Płatek


